Pozycje Seksualne i Różne Rodzaje Pchnięć

pchniecia-logo na bloga

W tym wpisie przedstawię Ci trzy rodzaje pchnięć, dzięki czemu zwiększysz swoje szanse na doprowadzanie kobiety do orgazmu i poczęstowaniu jej innym rodzajem przyjemnych doznań.

Po więcej tego typu wiedzy sięgnij do mojego unikatowego kursu wideo Władca Orgazmów. Znajdziesz go w moim sklepie.

Pierwszy rodzaj pchnięć, wygląda tak.

pchniecie1 

Ten typ ruchów jest najbardziej popularny. Jest też najbardziej zbliżony do sposobu, w jaki mężczyźni się masturbują.

Dlatego gwarantuje orgazm mężczyźnie, ale często zbyt szybko.

Jest to sposób, aby stymulować obszary położone głęboko w pochwie, szczególnie w pozycjach umożliwiających głęboką penetrację, jak na przykład pozycja na pieska.

Jest to też sposób, aby uderzać w punkt G, gdy wchodzisz w kobietę pod odpowiednim kątem.

Kąt trzeba też dobrać do kształtu penisa indywidualnie i do tego, które rejony w pochwie dostarczają kobiecie najciekawsze doznania.

 

Drugi przykład jest już mniej popularny i niestety rzadziej stosowany.

pchniecie2

Wygląda on tak, że nie wsuwasz się w kobietę jak tłok, tylko będąc już w niej przesuwasz swoje ciało poziomo w górę lub wykonujesz spięcia mięśni brzucha i tak zwany koci grzbiet nacierając jednocześnie na nią, wyginając swoją miednicę.

Najlepiej to robić, gdy jesteś w kobiecie na całą głębokość. Wszystko po to, aby Twój wzgórek łonowy ocierał się o łechtaczkę.

W przypadku tej techniki najlepsze efekty ma się, gdy penis jest średnich rozmiarów lub niewielkich.

Z racji tego, że takie ruchy dostarczą Twojemu penisowi innych rodzajów bodźców, to tego typu stymulacja  może przyczynić się do wydłużenia stosunku

To samo dotyczy kolejnego przykładu.

W niektórych przypadkach możesz nawet stracić erekcję, jeśli masz problem z niskim libido.

Wówczas wracaj, co chwilę do swoich ulubionych pchnięć.

 

Trzeci rodzaj ruchów związany jest z ruchem obrotowym.

pchniecie3

Wejdź w nią na całą głębokość, przyciśnij swój wzgórek łonowy do jej łechtaczki i wykonuj takie ruchy, aby Twoja kość łonowa zataczała okręgi wokół łechtaczki.

Będziesz w ten sposób drażnił również bardzo mocno jej wargi sromowe jednocześnie. Twój penis natomiast będzie wirował wewnątrz, na około jej ścianki pochwy.

To może być dla niej bardzo przyjemne. Sprawdź.

Bez względu na to, który rodzaj ruchów wybierzesz pamiętaj o odpowiednim rytmie i tempie. Znajdź takie, które będą działać na kobietę najlepiej.

Więcej tego typu wskazówek masz w moim kursie Władca Orgazmów.

Ten i inne kursy możesz pobrać z mojego sklepu klikając w ten link.

Dobrej zabawy!

Aleks

PS. Masz już mój bezpłatny e-kurs z wartościowymi wskazówkami? Jeśli nie, to wejdź na stronę https://lepszykochanek.pl/ i ciesz się dostępem do unikatowej wiedzy.

PPS. Odwiedź mój sklep i sprawdź, czy nie ma tam czegoś, co dziś może Cię zainteresować. Do sklepu przejdziesz wchodząc na stronę https://wirtuozseksu.pl/blog/kursy/

5 Comments on “Pozycje Seksualne i Różne Rodzaje Pchnięć

  1. krótko i bez zbędnych słów wszystkie są mi znane i dają dobre efekty zwłaszcza drugi moja partnerka dochodzi zbyt szybko ale za to jak miło dziękuje 🙂

  2. Dziwne, że nikt tego nie zna. Przecież to zwykła Tantra.

    Można jeszcze robić odlicznie 7 krótkich pchnięć – 3 głębokie

    I zmieniać liczbę.

    Działa fenomenalnie w połączeniu z "wkręcaniem się" w kobietę i pocieraniem jednocześnie brzychem o łechtaczkę. 

  3. Sprawdzałem już dawno wszystkie wyżej opisane pozycję.
    1 – najbardziej powszechna tak jak napisałeś, jest najlepsza ale dla faceta i skraca stosunek…

    2 – kobieta się niecierpliwiła, bo jakoś specjalnie frajdy z tego nie miała…

    3 – tutaj na maksymalnej głębokości z okrężnymi ruchami dzieją się cuda 🙂

    Ale mimo wszystko uważam że pozycja misjonarska jest tak popularna (być może najbardziej – nie wiem), że powinno się urozmaicać stosunek starając się jej jak najmniej używać, a próbować zupełnie innych doznań.
    Pozdrawiam

  4. Prawda 🙂 Żadko kiedy miałam okazję doświadczyć czegoś innego niż tradycyjne ruchy – zgodzę się z Tobą – niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.