Rozpalająca Literatura

Podpowiem Ci dzisiaj pomysł na mentalną grę wstępną, dzięki której kobieta prawdopodobnie rzuci się na Ciebie jak na ulubione ciastko, aby je błyskawicznie zeżreć, nie mogąc opanować swoich żądz. Oto krótka wskazówka.

Wybierz się do księgarni i znajdź jakaś gorącą, erotyczną literaturę. Możesz wcześniej poczytać na forach, które pozycje kobiety sobie wzajemnie polecają i które wywołują najwięcej rumieńców podczas czytania.

Oczywiście możesz zamówić równie dobrze książkę w księgarni internetowej.

Chodzi o to, abyś podrzucił tą książkę kobiecie, ukrył ją w jej nocnej szafce, a następnie poinformował ją o tej niespodziance i poprosił, aby przeczytała kilka fragmentów zanim się zobaczycie.

Ona może to zrobić na przykład podczas kąpieli w oczekiwaniu na Twoje przybycie albo relaksując się przy ulubionej muzyce.

Możesz ją jeszcze bardziej zaintrygować i powiedzieć, że jedną z sytuacji, która jest opisana w książce chciałbyś z nią zrealizować. Możesz dać jej zadanie, aby zgadła, która to sytuacja.

Ewentualnie możesz przykleić notkę na okładce, że Twój ulubiony moment jest przykładowo na stronach 22,23 i 24.

Treści zawarte w erotycznej literaturze rozpalą jej umysł wprowadzając kobietę w ciekawy nastrój, więc Tobie pozostanie jeszcze rozpalenie jej ciała, gdy się zobaczycie.

Zamiast książki, możesz poszukać jakiejś krótkiej, pasjonującej erotycznej opowieści “ze smakiem”, którą wydrukujesz i ukryjesz w jej mieszkaniu, aby kobieta odkryła ją pod Twoją nieobecność.

Jeśli jesteś w związku na odległość możesz wysłać taką książkę lub opowieść pocztą tradycyjną, dzięki czemu cała sytuacja nabierze dodatkowych barw.

Więcej tego typu podpowiedzi znajdziesz w takich kursach jak “Zaskocz Kobietę”, “Protokół Pożądanie”, “Rozpal Każdą Kobietę” oraz w “Mistrzowie Namiętności”.

Kursy znajdziesz w zakładce >>SKLEP<<.

Dobrej zabawy!

Aleks

One comment on “Rozpalająca Literatura
  1. szymo pisze:

    Zrobiłem kiedyś coś podobnego. Efekty były ciekawe. przy okazji odkryłem co w tych romansach i erotykach baby czytają i powiem, że można się trochę zainspirować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*